01:49

Całoroczne wyzwanie wcierkowe => czas start! oraz przepis na fantastyczną wcierkę :)

Z pomysłem tym nosiłam się już dawno. Właściwie dużo wcześniej niż w ogóle przyszło mi do głowy, żeby zacząć pisać bloga. Wtedy jednak moje cele wcierania były inne. Dziś, kiedy tracę powoli moją czuprynę chcę po prostu jak najbardziej się da wzmocnić włosy, a przede wszystkim ich cebulki. Obecnie moi przyjaciele prezentują się tak:


Do perfekcji brakuje im jeszcze baaardzo dużo ;) W dodatku włosy są wykończone po prawie ciągłej kuracji antybiotykowej w ubiegłym roku i licznymi innymi lekami, które też nie pomogły im w lepszej prezencji. Włosy przez prawie cały poprzedni rok wypadały garściami, a kiedy udało mi się o zwalczyć to nie mogłam się tym stanem cieszyć zbyt długo. Około miesiąc później (dokładnie 2 tygodnie temu) włosy znów zaczęły wypadać. Wiem, że spowodowanie jest to osłabieniem całego organizmu i lekami, ale nie chciałabym wyłysieć. Włosy są dość długie, mają 74 cm długości. Objętość od zeszłego roku spadła o 3 cm.. i obecnie obwód mojego kucyka wynosi 7 cm. Niby nie jest to mało, ale moje włosy z natury są BARDZO gęste i raczej grube, więc dla nich 7 cm w obwodzie to mało.. 

Wcierki, których będę chciała użyć w tym roku
Z gotowych produktów:
  • Joanna Rzepa
  • Jantar, który będę chciała stuningować kofeiną farmaceutyczną
  • Kuracja Farmona RADICAL przeciw wypadaniu włosów
  • Saponics (być może też czymś go stuninguję)
  • Capitavit (jw.) 
 W pierwszej kolejności (od 1 lutego) będę wcierała w skóre głosy napar z Triphali, ale o tym w osobnym poście.

Natomiast na pewno (o ile mi czas, zdrowie i chęć pozwolą) będę jak w poprzednim roku robić również naturalne wcierki z ziół i/lub ukręcę jakąś domową wcierkę z półproduktów kuchennych i kosmetycznych, które aktualnie będę posiadała w domu.

W drugiej połowie roku będę chciała przeprowadzić kurację, która będzie składała się z wcierania:
1 tydzień - napar ze skrzypu i pokrzywy (2x dziennie)
2 tydzień - napar z żeń-szenia (rano) oraz napar z kozieradki (wieczorem)
3 tydzień - sok z brzozy (rano) i napar z zielonej herbaty (wieczorem)
4 tydzień - napar z mocno zaparzonej kawy (rano) i napar z rumianku (wieczorem)
I powtórzyć w tej samej kolejności przez następne 4 tygodnie. Myślę, że będzie to przede wszystkim fajnie wzmacniająca i odżywiająca kuracja. A przy okazji może i dodatkowe centymetry przybędą :)


A teraz coć, co nie mogło nie zadziałać! Postanowiłam się tym moim wynalazkiem podzielić. Być może ktoś będzie chciał przetestować :) Skład mówi sam za siebie, więc bez większej ilości zbędnych słów po prostu go Wam przedstawię. Oczywiście skład można modyfikować pod siebie. Ja użyłam tego, co miałam aktualnie w domu.

  • 25 ml, Serum Agafii na porost włosów
  • 25 ml, wody brzozowej, Kulpol
  • 40 ml, wyciąg z ziół: prawoślaz, skrzyp, pokrzywa, zielona herbata, rumianek
  • 30 ml, mocny napar z kawy ze szczyptą chili i imbiru
  • 5 ml, sok z aloesu
  • po 1 ml: witamina B3, ekstraktu wzmacniającego włosy z ZSK, mecenatu z amli, mecenatu z marchwi
  • 20 kropli, witamina E
  • po 10 kropli: keratyna, kolagen, elastyna, mleczko pszczele, mleczko bawełniane, ekstrakt z drożdży, kwas hialuronowy, gliceryna, pahtenol
  • ok. 10-15 ml, spirytus (aby zakonserwować oraz ułatwić przenikanie powyższych cudowności ;)
Wcierka oczywiście spisała się na medal! Ojjj tak :) Przyrost po 4 tygodniach codziennego stosowania wyniósł aż 4 cm! Wcierka zahamowała też całkowicie wypadanie włosów. Pojawiło się troszkę baby hair. Myślę, że bejbików byłoby całe mnóstwo gdyby tylko miały okazję wyrosnąć. Tak jak już wcześniej wspominałam mój organizm dostał w poprzednim roku tyle paskudnych  leków, że i tak dziwię się, że włosy w ogóle rosną i wypadają 'falami', a nie na potęgę cały czas. Pewnie tylko dlatego nie wypadają, że im na to nie pozwalam, ale wniosek z tego taki, że coś tam choć trochę na nie działa :)

Mam nadzieję, że komuś przyda się mój przepis :) Jeśli wypróbujecie to dajcie znać!


Serdecznie pozdrawiam,
Klaudia

2 komentarze:

Ewa Bl pisze...

Wspolczuje takiej utraty cm. w obwodzie :( 3mam kciuki, zeby szybko udalo Ci sie to nadrobic! Przepis na wcierke bardzo fajny i niezle, ze dal tak dobry przyrost! Przy okazji, zapraszam Cie Kochana do wziecia udzialu w akcji wiosennego "zapuszczania sie" - szczegoly u mnie :)

Klaudia pisze...

Powiem Ci Kochana, że jak patrzę na te moje kłaczki to aż mnie serce boli.. Ale co tam, naprawimy! :D W akcji wiosennego zapuszczania na pewno wezmę udział :) W końcu deklarowałam się już do tego w październiku czy w listopadzie ;)

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony czas i przeczytanie tego postu :) Będzie mi bardzo miło jeśli wyrazisz to również w komentarzu :) Jeśli obserwujesz mojego bloga poinformuj mnie o tym, gdyż chętnie do Ciebie zajrzę i jeżeli mi się spodoba to chciałabym się odwdzięczyć ;) Pozdrawiam!

Copyright © 2014 by Klaudia , Blogger