00:11

Witaminy dla zdrowia i urody włosów

Stary rok nie skończył się dla mnie pomyślnie, a nowy.. zaczął dość uciążliwie. Lekarz, za lekarzem, szpital za szpitalem. 2016 rok trwa zaledwie 28 dni, a ja już mam go dość.. Luty nie będzie lepszy, także czekam na marzec! :) Post ten powstawał kilka tygodni, gdyż po drodze albo źle się czułam, albo nie miałam dostępu do komputera w szpitalu, albo zwyczajnie nie chciało mi się robić kompletnie nic (wybaczcie ;)) Ale teraz do rzeczy! :)








Nie od dziś wiemy, iż kondycja włosów, ich kolor, gęstość i elastyczność wynika głównie z naszych genów, wieku oraz stanu naszego zdrowia. O ile o zdrowie musimy (a właściwie powinniśmy ;)) i jednocześnie mamy możliwość dbać o tyle na geny czy wiek nie mamy najmniejszego wpływu. Na wygląd naszych włosów składa się wiele czynników. Jednym z ważniejszych elementów jest nasza dieta, ponieważ dostarczanie witamin i minerałów do organizmu wraz z pożywieniem przekłada się na siłę, sprężystość, połysk i gładkość włosów, czyli na ich zdrowie i urodę.


  


Witamina B1 (tamina)
Odgrywa znaczną rolę w wytwarzaniu cegiełek budulcowych włosa. Zalecana jest w sytuacji wypadania włosów. Jest ważnym koenzymem aktywizującym przemiany węglowodanów w oddychaniu komórkowym - kluczowym procesie dla pozyskiwania wysokoenergetycznego związku fosforowego - ATP. Dzięki temu procesowi otrzymują niezbędną energię komórki rozrodcze macierzy włosów budujące przyrost łodygi włosa.

Witamina B2 (ryboflawina) 
Wraz z witaminą B1 sterują przemianami węglowodanów niezbędnymi dla pozyskania wysokowydajnej energii w postaci ATP. Ta postać energii umożliwia energochłonne procesy wzrostu włosów. Ryboflawina jako koenzym uczestniczy również w metabolizmie kwasów tłuszczowych dostarczających energii komórkom ciała. Witamina B2 kontroluje również syntezę budulcowych aminokwasów niezbędnych do podziałów komórek macierzy włosa, czyli dla tworzenia 'baby hair' i dla regeneracji starych. 

Witamina B3 (niacyna)
Współzarządza pracą układu krwionośnego, jest potrzebna do wytworzenia odpowiedniej ilości czerwonych krwinek oraz wpływa na rozszerzenie naczyń krwionośnych. Dzięki niej składniki pokarmowe i tlen dostarczane są do wszystkich tkanek i komórek, w tym również do włosów, zapewniając im odpowiednie odżywienie.

Witamina B5 (kwas pantotenowy)
Znany chyba wszystkim włosomaniaczkom pantenol to nic innego jak właśnie witamina B5, która bardzo dobrze wpływa na włosy. Poprawia ich pigmentację. Jest naturalnym lekiem na siwienie. Odgrywa ogromną rolę w procesach regeneracyjnych.

Witamina B7 (biotyna) zwana też wit. H
Wpływa na prawidłowe funkcjonowanie włosów. Zapobiega łysieniu oraz siwieniu. Wpływa na stan korzeni i tępo wzrostu łodygi włosa. Zapobiega łojotokowi oraz łupieżowi.

Witamina B9 (kwas foliowy)
Sprawia, że włosy rosną mocne i zdrowe. Powoduje też, że rosną.... szybciej!

Witamina B12 (cyjanokobalamina)
Wzmacnia włosy i zapobiega ich wypadaniu. Przewlekły niedobór tej witaminy może wywołać rozjaśnienie włosów oraz może prowadzić do nadmiernego łojotoku!

Witamina E
Nadaje naszym włosom piękny połysk i jedwabisty wygląd. Chroni włosy i mieszki włosowe przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Przyspiesza wzrost włosów i chroni ich cebulki. Zabezpiecza wydzielinę gruczołów łojowych przed jełczeniem, co poprawia jakość nawilżenia włosów ochronną tłuszczową emulsją zwaną sebum. Powodem niedoboru tej witaminy jest zwykle niezdolność do wchłaniania olejów i tłuszczów.

Witamina C
Jest niezbędna do produkcji budulca łodygi włosa - białek keratynowych. Za prawidłowy rozwój kolagenu, który wpływa na kondycję i elastyczność włosów odpowiedzialna jest właśnie witamina C. Niedobór witaminy C zaburza produkcję keratyny, co przekłada się na słabą odporność włosa. Uwidocznia się to rozdwajaniem się włosów i ich łamliwością.

Witamina A (retinol)
Ta witamina poprawia skład chemiczny tłuszczy (lipidów) wytwarzanych przez gruczoły łojowe pod skórą. Gruczoły te nawilżają włosy specjalną warstwą ochronną dobrze chroniącą od szkodliwego promieniowania UV słońca oraz izolującą od deszczu i kurzu. Niedobór objawia się bardzo suchymi, słabymi i łamliwymi włosami. Dłuższe utrzymywanie się takiego stanu może doprowadzić do zahamowania wzrostu włosów oraz ich wypadania. 


Od poniedziałku zaczynam suplementację witamin: B1, B2, B6 i kwasu foliowego. Witaminę B12 mam w normie (miliony szpitalnych badań mi to wyśpiewały ;)), dlatego tę sobie odpuszczam. Witaminę C biorę biorę przez cały rok (zmieniam tylko dawki) poza przerwą w lipcu i sierpniu także to dla mnie codzienność. Natomiast witaminy A+E brałam w dość dużej dawce w październiku i listopadzie, więc też odpuszczam je, żeby nie przesadzić.
Przez 50 dni będę brała każdą z witamin w osobnej tabletce (tyle sztuk zawiera każde z opakowań) w dość sporek dawce. Kolejne 40 dni (tak, aby dobić do 3 miesięcy) uzupełnię witaminą B complex.
Liczę na: mnóstwo baby hair, lepszy przyrost, zdrowsze włosy, mocniejsze cebulki i zmniejszenie wypadania.

Poza 'włosowymi' witaminami już od 3 miesięcy przyjmuję witaminę D3, tran i olej z wiesiołka w kapsułkach. Liczę, że i te suplementu przyczynią się do sukcesu mojej czupryny :)


A Wy? Suplementujecie jakieś witaminy? 

A może wiecie już jak wyglądają efekty w praktyce?



Pozdrawiam,
Klaudia


PS: Przepraszam za te różnie kolory tekstu, ale blogger się uparł i nie ma bata - nie da się tego ujednolicić... Próbowałam kilka razy :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony czas i przeczytanie tego postu :) Będzie mi bardzo miło jeśli wyrazisz to również w komentarzu :) Jeśli obserwujesz mojego bloga poinformuj mnie o tym, gdyż chętnie do Ciebie zajrzę i jeżeli mi się spodoba to chciałabym się odwdzięczyć ;) Pozdrawiam!

Copyright © 2014 by Klaudia , Blogger