15:21

Aktualizacja - luty 2016 + podsumowanie 1-go miesiąca ''zapuszczania się'' u Ewy + szybka Niedziela dla włosów #4

Witajcie :)

Dziś post będzie dość długi gdyż w jednym chcę zawrzeć lutową aktualizację, podsumowanie pierwszego miesiąca akcji u Ewy oraz króciutką relację z szybkiej niedzieli dla włosów. Doszłam do wniosku, że bez sensu rozbijać to na trzy osobne posty, dlatego powstanie jeden. Mam nadzieję, że będzie to wszystko czytelne :) Opowiem jakich kosmetyków używałam w lutym, jak był dla mnie początek akcji zapuszczania się na wiosnę oraz jak przebiegała ekspresowa niedziela w tym tygodniu. Wspomnę też o najnowszej akcji w blogosferze, do której również się zapisałam :)





AKTUALIZACJA


Nadszedł chyba najwyższy czas wprowadzić na bloga comiesięczne aktualizacje. Lubię takie podsumowania, ponieważ pokazują mi one sukcesy i błędy popełniane w niedalekim czasie, a więc doskonale je jeszcze pamiętam. W luty moje włosy kompletnie ze mną nie współpracowały. Fukały na wszystko co im zaserwowałam. Na szczęście na koniec miesiąca stały się łaskawsze i dziś wyglądają już na prawdę przyzwoicie. Niestety nie urosły też zbyt wiele. Odbębniły  mój średni miesięczny przyrost i... to tyle.

Luty ogólnie rzecz biorąc nie był dobry dla moich włosów. Dwa pobyty w szpitalu, kiepska dieta lub zupełna niemożność jedzenia, dziesiątki leków i organizm osłabiony zabiegiem/operacją. Co prawda nie w narkozie, ale i tak czynniki osłabiające wystąpiły. Raczej nie liczyłam na to, że będzie im to wszystko służyło.

Pokażę Wam teraz produkty, których używałam w lutym. Niektórzy z pewnością stwierdzą, że to zbyt dużo, ale musicie wiedzieć, że moje włosy bardzo polubiły taką bogatą pielęgnację, a minimalizm tolerują tylko wtedy... kiedy mają przesyt. A to zdarza im się niezwykle rzadko. Podczas mojej 9cio miesięcznej już przygody z odpowiednią pielęgnacją takie fochy stroiły jedynie dwa razy ;) Lubią kiedy do każdego mycia używam na zmianę innych produktów.




Szampony: Szampon Skrzyp Polny, Farmona (nie załapał się do zdjęcia) - do oczyszczania, Szampon Oil Repair 3, Garnier Fruktis, Biała glinka kamczatska 8 olei, Bania Agafii - nie mogłam, oprzeć się, żeby nie wypróbować, Szampon Babydream.

Odżywki/maski: Odżywka Gęste i zachwycające, Garnier Fructis - do emulgowania oleju,Odżywka AiK, Garnier - połączyłam ją z żelatyną przy wczorajszym laminowaniu (o tym poniżej), Odżywka Long Repair oraz Diamond&Volume, Nivea - używane w ducie, Maska keratynowa, A.app (pisałam o niej TUTAJ (klik!), Maska Chocolate i Argan, Kallos - zawsze używam je do tuningowania, gdyż solo się nie sprawdzają, Maska Biovax do włosów słabych oraz Naturalne oleje, L'Botica - moje włosy je uwielbiają(!), Odżywka intensywnie nawilżająca b/s, Ziaja, Odżywka Goodbye Damage, Garnier Fructis (nie ma na zdjęciu)

Oleje: Dabur Amla (moja miłość :D), olej lniany, olej z sezamu, olej z jojoba, olej awokado - do olejowania przed myciem, olej z pestek śliwki, olej z czarnuszki - do zabezpieczania końcówek

Półprodukty: spirulina, all in one, witamina E, tran, gliceryna, mleczko pszczele, ekstrakt wzmacniający włosy, mecenat z amli, pantenol, kwas hialuronowy, kolagen, elastyna, keratyna
Z kuchennych: siemię lniane, żelatyna, sok z aloesu

Inne: Serum Goodbye Damage, Nafta kosmetyczna z czarną rzepą, Anna, Żel do stylizacji, Isana





PODSUMOWANIE 1-GO MIESIĄCA AKCJI 

''ZAPUŚĆMY SIĘ NA WIOSNĘ''



Pierwszy miesiąc i pierwsze w tym roku przyrostowe niezadowolenie. Winię za to okoliczności ale też troszkę siebie. Niestety przez szpitale i kiepskie samopoczucie nie wytrwałam w systematyczności. Ehh.. w marcu będzie lepiej :) Włosy podcinałam w ostatni weekend stycznia i mierzyły one wtedy 68 cm. Ściełam 6 cm i z taką długością startowałam w akcji. 



Co stosowałam w lutym:
  • napary: skrzypokrzywa, rumianek + zielona herbata
  • witaminy: D3 (4000  j.m.), B1 (3 mg), B2 (3 mg), B6 (10 mg) , kwas foliowy (0,4 mg) tran z wątroby rekina (820 mg) i olej z nasion wiesiołka (2 g) 
  • masaż skóry głowy TT 
  • wcierka: FARMONA Radical, kuracja wzmacniająca - 2x10 ampułek

Byłam jednak z tym wszystkim nie do końca - jak już wspominałam - systematyczna :(


Lutowy przyrost:
W tym miesiącu włoski urosły jedynie 1,5 cm, czyli dokładnie tyle ile wynosi mój miesięczny przyrost bez przyspieszaczy :( Właściwie patrząc na okoliczności mogłam się spodziewać marnego wyniku, ale liczyła na te magiczne 2 cm. Szczególnie, że przez ostatnie miesiące włosy rosły po 2,5-3,5 cm. Liczę na to, że wystrzelą w marcu i wynagrodzą mi ten lutowy 'przestój' ;)

Obecna długość to 69,5 cm

Odpuszczę sobie zdjęcie porównawcze, bo przy tak marnym przyroście nie za wiele zobaczycie ;) 



Plany na marzec:
  • napary: skrzypokrzywa (drugi miesiąc), rumianek/szałwia (ze względu na migdałki) + zielona herbata
  • kuracja drożdżowa (niestety na razie nie mogę) - zamiana na --> kurację siemieniem lnianym
  • witaminy (drugi miesiąc): D3 (4000  j.m.), B1 (3 mg), B2 (3 mg), B6 (10 mg) , kwas foliowy (0,4 mg) tran z wątroby rekina (820 mg) i olej z nasion wiesiołka (2 g) 
  • masaż skóry głowy TT 
  • wcierka: Triphala

NIEDZIELA DLA WŁOSÓW


Wczorajsze mini spa było przeprowadzone bardzo szybko i w eskorcie mojej mamy, gdyż nie byłam w stanie sama pochylić się nawet nad wanną. Ostatnio borykałam się z BHD.. Ale czasy te na szczęście minęły. Wystarczyło kilka oczyszczeń włosów i efekty widoczne są gołym okiem. Zatem do rzeczy :)


Na ok. 1,5 h przed myciem poprosiłam mamę, aby nałożyła na moje (suche) włosy olej lniany. Kiedy ten czas mijał przypomniałam sobie, że muszę użyć oczyszczającego szamponu, a co za tym idzie całkowicie zmyć olej, ale było już za późno. Z resztą zawsze mam nadzieję, że mimo oczyszczenia coś tam na tych włosach jednak zostaje. Następnie przygotowałam mieszankę w skład której wchodziły Odżywka Garnier AiK oraz rozpuszczone 2 łyżki żelatyny w proporcjach 1:1 - ilość odżywki + ilość wody, w której rozpuściłam żelatynę. Wydawało mi się to ciut za rzadkie, ale zanim umyłam głowę, a właściwie zanim zrobiła to moja mama (czuję się jak 5-latka, ale... siła wyższa) - zdążyła zgęstnieć. Włoski zostały umyte oczyszczającym szamponem Farmona ze Skrzypem polnym, a następnie na 30 min. nałożyłam przygotowaną wcześniej odżywkę. Po tym czasie dokładnie wypłukałam (tfu... mama wypłukała) moje włosy. Na koniec wypłukałam je w wodzie z lnianym glutkiem w ramach nowej akcji (TUTAJ więcej informacji - może ktoś się jeszcze przyłączy?? - klik!) Zabezpieczyłam je olejem z pestek śliwki i pozostawiłam do naturalnego wyschnięcia. Gdy były już prawie suche delikatnie wyciągnęłam je na szczotkę bez podkręcania końcówek (już sama :D) i położyłam się spać. Zależało mi, żeby były proste, żeby mogła dokładnie zmierzyć jaką mają długość. Po wczorajszej pielęgnacji prezentują się super! są jedwabiście wręcz mięciutkie i gładkie. Umiarkowanie też błyszczą Już dawno takie nie były. Jestem bardzo zadowolona :)

Zdjęcie wykonane w dziennym świetle, bez lampy, przy oknie



Jak Wasze niedziele dla włosów? 
Bierzecie też udział w akcji u Ewy i/lub Marty? Jak rezultaty?




Pozdrawiam Was serdecznie,
Klaudia 


40 komentarzy:

Agata Kądziołka pisze...

Od 3 tygodni piję drożdże i widzę, że włosy rosną :) a że mam je ciemne a odrosty, naturalne wychodzą blond, to muszę zredukować kolor :D

Magdalena S pisze...

Piję na przemian drożdże z wcieraniem kozieradki :)

Queen Hair pisze...

Piękny efekt ;) Moje włosy też lubią zmiany :D
Pozdrawiam

Miss Marli pisze...

Ja zaczęłam stosować wcierkę Jantar i szukam dobrej maski na zniszczone i suche włosy. Może jakąś polecisz? Byłabym wdzięczna :) Sama mam z tym problem i szukam pomocy u Włosomaniaczek :)

Patrycja Gryszko pisze...

Włosy masz zdrowe i geste :*


Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejśc w linki :)

Kathy Leonia pisze...

jakie gęste kudełki!

Paulina Anna pisze...

Mam nadzieję że teraz już u Ciebie lepiej, życzę dużo zdrowia :* Powoli pojawiają się podsumowania i patrzę że luty nie był pracowitym miesiącem dla większości, przez taką szaroburą pogodę i zbliżające się przesilenie nie ma się ochoty na wcieranie itd ^^ Powodzenia w marcu :*

Virginia pisze...

o jejuniu, mnostwo pieniazkow musisz wydawac na te zapuszczanie, a przeciez wloski potrafia same pieknie rosnac:) moje sa za biodra (a jestem przy tym wysoka), a nigdy nie wydawalam na nie fortuny - cenie piekny wyglad, choc inne rzeczy sa dla mnie bardziej warte materialnych wydatkow:)
myslalas o czym charakterystycznym w designie bloga, czyms, co byloby jego znakiem rozpoznawczym? czasem to tylko jedna, ascetyczna grafika, a czasem caly szablon, ale dzieki takim wizaulnym zagrywkom blogi sa latwo zapamietywalne i chce sie je odwiedzac:)

vereeben - art pisze...

Ja drożdży nie zdzierżyłam i aktualnie piję siemię lniane :) widzę szybki przyrost :)

Kathy Leonia pisze...

piłam kiedyś drożdże. ble;p

Klaudia pisze...

Drożdże są świetne - naprawdę działają :) Kiedy piłam je w zeszłym roku przez miesiąc moje włosy urosły aż 5 cm! ;) Niestety w tym miesiącu nie mogłam zacząć kuracji. Może w przyszłym ;)

Klaudia pisze...

Ja do kozieradki cały czas nie mogę się zebrać. Ale będę musiała spróbować, bo zbyt wiele jest pozytywnych opinii na jej temat :)

Klaudia pisze...

Dziękuję Kochana :)

Klaudia pisze...

Jantar jest bardzo skuteczny. Zatrzymuje wypadanie i przyspiesza porost także dobry wybór :) A jeśli chodzi o nawilżającą maskę to chyba najbezpieczniejszym poleceniem byłaby jedna z masek biovaxa. Jeszcze nie słyszałam, żeby się u kogoś nie sprawdziła :) Możesz wypróbować tę do włosów zniszczonych lub naturalne oleje. Polecam też (jeśli jeszcze tego nie robisz) zacząć olejować włosy. To potrafi zdziałać cuda :)

Klaudia pisze...

Dziękuję ;* Już obserwuję Twojego bloga :)

Klaudia pisze...

Kiedyś były bardziej gęste... ;) Ale dziękuję!

Klaudia pisze...

Dziękuję Kochana ;* Z każdym dniem jest co raz lepiej :) Właśnie też zauważyłam, że luty był leniwym miesiącem ;) to mnie trochę podniosło na duchu :D

Klaudia pisze...

Muszę wyprowadzić Cię z błędu ;) Specjalnie dla zapuszczania stosuję jedynie wcierkę, a na to wydaję grosze ;) Reszta wynika z mojego stanu zdrowia, a na tym nigdy nie oszczędzam. Inna sprawa, że niektóre z nich mogą przyczynić się do zwiększonego porostu i dlatego o tym piszę. Nigdy nie wydawałam fortuny ani na kosmetyki, ani na suplementy czy inne tego typu. Mam tego całkiem sporo, ale nie poszłam jednego dnia do sklepu i nie kupiłam tego wszystkiego ;)

Co do wyglądu bloga to zmieni on się z czasem. Jednak na razie miałam ważniejsze rzeczy do ogarnięcia ;) Niemniej - pracuję nad tym ;)

Klaudia pisze...

Ja do smaku szybko się przyzwyczaiłam i chętnie do nich wrócę :) Siemię lniane to i moja obecna kuracja. Liczę, że zadziałam na mój żołądek, ale też przyspieczy troszkę porost :)

Klaudia pisze...

Ja przyzwyczaiłam się do ich smaku dość szybko :)

Princess Carmen pisze...

Ja piłam drożdże i efekty były :)
Co powiesz na obs za obs ?- zacznij a ja się zrewanżuję
Zapraszam również do konkursu i jeśli mogłabym prosić klikniesz w linki w moim najnowszym poście ?
Z góry za wszystko dziękuję :**


http://magicworldprincesscarmen.blogspot.com/

Venus pisze...

Sporo tego. Dzieki Tobie poznam duzo fajnych kosmetykow. Moze naucze sie bardziej rozpieszczac wlosy Mam nadzieje ze ze zdrowiem juz lepiej.

Magic World pisze...

Masz śliczne włosy, uwielbiam odżywki z Niveii :)

Zapraszam do obserwacji naszego bloga !:)

Ewa Bl pisze...

Kochana, przy takich stresach i tak bardzo ladny wynik :)! Wlosy sliczne :) Dziekuje Ci za relacje i duuuzo zdrowia zycze :*!

Angelika Cimoch pisze...

Bardzo dobry wynik, pamiętaj ze stres wpływa negatywnie na porost włosów. Dodatkowo polecam Ci odżywkę firmy Seboradin, sama stosowałam i efekty były doskonale :)
Pozdrawiam http://wobiektywiezycia.blogspot.com/

Little Red Think pisze...

Ile produktów! Ja to jednak biednie traktuję swoje włosy :P Przyrost nie tak źle, mimo że do tej pory wychodziło mi ok. 2 cm, w tym miesiącu mimo braku podcięcia wychodzi, że mam mniej o 1 cm... Nie wiem jakim cudem, ale mierzenie fal jest dla mnie zdecydowanie za ciężkie!

Miss Marli pisze...

Dziękuję za rady :) Maskę z biovaxa na pewno wypróbuję :)

Pauli798 pisze...

Masz śliczne włosy. :)

Venus pisze...

musze kiedyś spróbować te olejki :) włosy piękne

Kathy Leonia pisze...

podobają mi się Twe kłaczki:D

Klaudia pisze...

Po piciu drożdży też widziałam efekty :) ale na tę chwilę nie mogłam zacząć tej kuracji :(

Chętnie zaobserwuję Twojego bloga :) a poklikałam już wtedy, kirdy napisałaś posta :)

Klaudia pisze...

Zapraszam do siebie częściej i mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie :) Zdrówko co raz lepiej - dziękuję ;*

Klaudia pisze...

Dziękuję, ja również bardzo je lubię :)

Chętnie zaobserwuję Waszego bloga :)

Klaudia pisze...

Dziękuję Ewcia za podniesienie na duchu i w ogóle :* W sumie masz rację - nie powinnam narzekać :) ale sama wiesz jak to jest kiedy bardzo się czegoś chce, a mija pewien czas i niestety nie udało się tego osiągnąć ;) No ale.. może w tym miesiącu będzie lepiej :))

Klaudia pisze...

Dziękuję! Muszę wypróbować Seboradin, bo słyszałam o nim wiele pozytywnych opinii :)

Klaudia pisze...

Luty chyba nie był łaskawy dla naszych włosów. Na wielu blogach czytałam w podsumowaniach, że albo przyrost słaby, albo włoski płatały inne figle ;) Może wraz z nadejściem wiosny będzie lepiej ;)

A co do mierzenia fal to może bardziej się przy ostatnim myciu skręciły i stąd różnica w cm? Spróbuj mierzyć je na mokro :) Tak polecają wszystkie kręcono- i falowłose :)

Klaudia pisze...

Dziękuję!

Klaudia pisze...

Serdecznie polecam! Oleje na włosach mogą stworzyć cuda :) dziękuję ;*

Klaudia pisze...

Dziękuję, dziękuję :D

MissMat85 M pisze...

Czesc, moim zdaniem 1.5cm jest lepsze niz nic ( ja tak sobie to tlumacze), gdyz moje wlosy doslownie przestaly rosnac, a zaczely sie kruszyc przez ciagle rozjasnianie. Teraz skonczylam z bialymi wloskami i wrocilam do mniej wiecej koloru podobnego do mojego naturalnego. Ja tez uzywalam Radical, ale w butelce, w ampulkach uzywalam Joanny Czarnej Rzepy ;) Zycze jeszcze wiecej cm w kolejnym podsumowaniu miesiaca :) Pozdrowienia :)

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony czas i przeczytanie tego postu :) Będzie mi bardzo miło jeśli wyrazisz to również w komentarzu :) Jeśli obserwujesz mojego bloga poinformuj mnie o tym, gdyż chętnie do Ciebie zajrzę i jeżeli mi się spodoba to chciałabym się odwdzięczyć ;) Pozdrawiam!

Copyright © 2014 by Klaudia , Blogger