17:03

Recenzja: Farmona RADICAL | Ampułki 'radykalnie wzmocniające włosy'


W mijającym miesiącu testowałam ampułki Farmona RADICAL, ale nie te powszechnie znane przeciw wypadaniu włosów, a takie, które miały za zadanie wzmocnić czuprynę. Dobiega koniec miesiąca, ja zużyłam dwa opakowania ampułek, więc teraz opowiem Wam jak i czy w ogóle się one u mnie sprawdziły. Zapraszam! :)






Jedno opakowanie, które zawierające 10 ampułek to koszt w promocji ok. 17 zł. Mając nadzieję, że ampułki zadziałają tak dobrze jak ich przyrodnie siostry kupiłam dwa opakowania, żeby przeprowadzić całomiesięczną kurację. Przez pierwsze 10 dni (czyli dopóki nie skończyło się pierwsze opakowanie) wcierałam w skórę głowy codziennie jedną ampułkę. Natomiast ampułki z drugiego opakowania wcierałam już co drugi dzień. Może to błąd, może nie.. chciałam w każdym razie, żeby ampułki wystarczyły mi na cały miesiąc no i oczywiście nie chciałam przesadzić, co by nie podrażnić skóry.



Opis/obietnice producenta:
Skuteczna kuracja dla włosów zniszczonych, osłabionych i wypadających, potrzebujących wzmocnienie i intensywnej regeneracji. 
Unikalna receptura zawiera synergicznie działające składniki aktywne: Trichogen, ekstrakt ze skrzypu polnego, Polyplant Hair, prowitamina B5, Inulina z cykorii. Preparat odżywia i wzmacnia cebulki włosowe., hamuje wypadanie oraz stymuluje ich wzrost. Regularne stosowanie wzmacnia i regeneruje nawet bardzo zniszczone włosy, zwiększa ich grubość i wytrzymałość na uszkodzenia.


Sposób użycia (z opakowania):
Zawartość ampułki wmasować w suchą lub delikatnie osuszoną skórę głowy. Nie spłukiwać. Stosować codziennie przez minimum 4 tygodnie. Optymalne rezultaty daje 3 miesięczna kuracja. Dla podtrzymania efektów wskazana jest kuracja wzmacniająca wiosną i jesienią.




Koncentrat zamknięty jest w 5-cio mililitrowej, szklanej ampułce z białą 'wciskaną' nakrętką z dodatkowym zabezpieczeniem, która wykonana jest z plastiku. Ampułka jest bardzo poręczna w użyciu i albo miałam szczęście, albo... mimo, iż jest ze szkła to jest wytrzymała ;) Nie raz ampułka wypadała mi z ręki uderzając o umywalkę/kafle na podłodze/panele i nigdy się nie stłukła ani nawet nie ukruszyła :)
Do każdego opakowania ampułek dołączony jest dzióbek, który pomaga w aplikacji wcierki na skórze głowy.




Efekty miesięcznej kuracji:
  • Preparat w średnim stopniu wpłynął na wypadanie włosów. Wypadało ich w momencie rozpoczęcia kuracji około 170. Po 2 tygodniach utrata spadła do około 120. Jednak tuż przed samym końcem kuracji (około 3 dni temu) włosy zaczęły lecieć na potęgę. Skończyłam liczyć na dwusetnym włosie, bo mnie to ciut podłamało. W rękach miałam jeszcze co najmniej jedną trzecią z tego co już przeliczyłam. Nie winię za to w 100% tego koncentratu. W środę, czyli 5 dni temu miałam wycinane migdałki, a to operacja, która bardzo osłabia organizm. Stąd też pewnie tak wzmożone wypadanie. Jednak myślałam, że wcieranie troszkę pomoże. Niestety nie udało się.
  • Wyraźnie poprawiała natomiast stan włosów u nasady (włosy rosły zdecydowanie mocniejsze i grubsze) 
  • Sprawiła też, że urosło troszkę baby hair. Nie jest to może wysyp, ale nie mogę powiedzieć, że nie ma ich wcale.
 
Moje spostrzeżenia podczas użytkowania:
  • Preparat nie podrażnił mi skalpu, nie przyspieszał przetłuszczania się skóry głowy oraz nie przyspieszył porostu włosów.
  • Przy masowaniu po zastosowaniu wcierki nie wypadało zbyt wiele włosów, ale to już chyba zależy od indywidualnych predyspozycji.
  • Ampułki posiadają bardzo wygodny sposób aplikowania. Jeden 'słoiczek' z dzióbkiem zostawiłam sobie do aplikacji innych wcierek :)

Podsumowując: 
Raczej nie wrócę już do tych ampułek. Mimo, iż nie zrobiły mi przecież krzywdy to za odrobinę wyższą cenę będę wolała kupić wersję przeciw wypadaniu włosów, gdyż te sprawdziły się u mnie zdecydowane lepiej. 



Znacie te ampułki? Używałyście? 
Może u Was lepiej się one sprawdziły niż u mnie?




Pozdrawiam,
Klaudia


11 komentarzy:

Queen Hair pisze...

Chciałam je kupić, ale chyba zdecyduje się na te z Joanny z rzepą ;) Stosowałaś je może?
Obserwuje i pozdrawiam :*

Miss Marli pisze...

Mi też włosy wypadają ostatnio na potęgę. Zaczęłam znowu stosować wcierkę Jantar. W tamtym roku bardzo mi pomogła :) bardzo przydatna recenzja :)

Klaudia pisze...

Ampułki z Joanna Rzepa również stosowałam i z tego co pamiętam byłam zadowolona. Praktycznie całkowicie zahamowały wypadanie włosów i chyba też przyspieszyły porost :)

Klaudia pisze...

O widzisz! Przypomniałaś mi o Jantarze. Muszę się w niego zaopatrzyć :)

Patrycja Gryszko pisze...

O juz czekam na recenzje gdy kupisz te na wypadanie włosów! :D

Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każda obserwacje i propozycje wejść w linki :)

Klaudia pisze...

Stosowałam je ubiegłej jesieni i sprawdziły się wyśmienicie :) Polecam! A recenzja pojawi się jak nabędę nowe pudełeczko, żebym mogła zrobić zdjęcia :)

Magdalena Pińska pisze...

żeby kuracja przyniosła efekt trzeba stosować preparat przez 3 miesiące bo taki jest cykl włosa i nic nie przyspieszysz! myślę, że te ampułki są skuteczne jeżeli po dwóch opakowaniach cokolwiek zauważyłaś :) a po narkozie bardzo wypadają włosy, mnie się wręcz sypały i dopiero regularne wcieranie prze 3 miesiące poskutkowało :)
obserwuję, więc będę wpadać i zapoznam się z twoja opinia o tych drugich :)

Klaudia pisze...

Ależ ja nigdzie ne napisałam, że nie są one skuteczne :) Napisałam tylko, że dla mnie te drugie (czerwono-zielone) są lepsze. Tamte używałam przez półtora miesiąca (3 op.) i działały już od 5 ampułki :) Skład jest dość podobny, więc celuję, że być może te mają mniejsze stężenie czegoś, co na mnie działa :) i to tyle :) dodatkowo jeszcze liczyłam na zwiększony przyrost przy tym składzie, a tego się nie doczekałam ;)
wycięcie migdałków miałam w znieczuleniu miejscowym, także za wypadanie włosów nie mogę winić narkozy ;) ale na pewno mogę winić sam fakt wycięcia. Konsultowałam się wczoraj z lekarzem i usłyszałam, że to normalne, bo układ immunologiczny i wgl cały organizm musi się nauczyć funkcjonować bez ochrony migdałków i dlatego też słabnie na początku ;)
Na pewno za jakiś czas pojawi się opinia o kuracji przeciw wypadaniu włosów z Farmony :)

Beauty by Ladies pisze...

Miałam ampułki badajże czerwone :) byłam z nich zadowolona :) polecam Ci ampułki z Seboradin :)
Obs :)

Angelika Niedbała pisze...

Nie znam tych ampułek, ale dla mnie bardzo dobra jest też kuracja Jantar,z bursztynem:) Polecam:) Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do siebie na rozdanie:) http://angelikowo.blogspot.com/

Pani Blondynka pisze...

Miałam je! :D dorwałam ostatnią paczkę w Biedronce ^^

ja teraz sie zbieram do zamówienia placenty w ampułkach... ale zawsze jakoś mi nie po drodze :(

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony czas i przeczytanie tego postu :) Będzie mi bardzo miło jeśli wyrazisz to również w komentarzu :) Jeśli obserwujesz mojego bloga poinformuj mnie o tym, gdyż chętnie do Ciebie zajrzę i jeżeli mi się spodoba to chciałabym się odwdzięczyć ;) Pozdrawiam!

Copyright © 2014 by Klaudia , Blogger