15:56

Podsumowanie wiosennego "Zapuszczania się" u Ewy oraz akcji płukankowej u Marty

Podsumowanie wiosennego "Zapuszczania się" u Ewy oraz akcji płukankowej u Marty
Hej, hej ;)

Spóźniona, ale przychodzę dziś do Was z podsumowaniem akcji, które zakończyły się wraz z początkiem czerwca. Czas upłynął tak szybko, że kilka razy zastanawiałam się czy rzeczywiście mamy już czerwiec. Czego używałam tej wiosny? Jakie uzyskałam efekty? I w końcu... czy jestem zadowolona? Zapraszam do dalszej części postu :)



Akcję rozpoczynałam z długością włosów liczącą 68 cm oraz objętością 7 cm. >> KLIK <<



Czego używałam podczas akcji zapuszczania się?


  • napary: skrzypokrzywa, rumianek + zielona herbata
  • witaminy: D3 (4000  j.m.), B1 (3 mg), B2 (3 mg), B6 (10 mg) , kwas foliowy (0,4 mg) tran z wątroby rekina (820 mg) i olej z nasion wiesiołka (2 g) 
  • masaż skóry głowy TT 
  • wcierka: FARMONA Radical, kuracja wzmacniająca - 2x10 ampułek
Przyrost: 1,5 cm


MARZEC >> KLIK <<
  • napary: skrzypokrzywa, szałwia, zielona herbata, czerwona herbata, czystek, prawoślaz, rumianek
  • witaminy (drugi miesiąc)
  • kuracja siemieniem lnianym
  • olejek SESA wcierany w skórę głowy przed każdym myciem (co 3 dni) na minimum 1 h.
  • wcierka: napar z Triphali (proszek) - pierwsze dwa tygodnie, Jantar + kofeina farmateutyczna - do końca miesiąca.
Przyrost: 3,5 cm 
Podcięcie: 3 cm


KWIECIEŃ 
  • napary: różne ziółka
  • witaminy (trzeci miesiąc + Triphala (4 g)
  • masaż TT/masażerem do skalpu
  • Olejek łopianowy z papryczką GP,
  • wcierka: własnoręcznie ukręcona :D pisałam o niej TUTAJ (klik!)  do składu dodałam resztkę Jantaru z kofeiną.
Przyrost: 1 cm


MAJ
  • napar ze skrzypokrzywy + zielona herbata
  • witaminy (dokończenie kuracji)
  • wcierka: Joanna Rzepa 
Przyrost: 3 cm
Podcięcie: 1,5 cm

Obecna długość: 74 cm


Z moich obliczeń wynika, że w ciągu akcji przybyło mi 9 cm długości. Może nie jest to wynik wybitny, ale całkiem do przełknięcia :) Podcięłam włosy o 3 cm w marcu i tym samym ich długość od marca zmieniła się o 6 cm. Zauważyłam również, że moje włosy mimo wiosennego wypadania nie traciły na objętości, a wręcz przeciwnie! 'W kucyku' przybyło mi 1,5 cm!! Uważam to za świetny wynik w ciągu 4 miesięcy. I to chyba tak na prawdę on cieszy mnie najbardziej :)


Chciałabym bardzo skrócić włosy. A może nawet obciąć je na długość do ramion? Jeszcze nie podjęłam decyzji. Mam czas do jesieni :)

 Po lewej mamy zdjęcie z początku akcji, natomiast po prawej z końca maja :)


Wizualnie progresu wielkiego nie ma, ale ja z ręką na sercu mogę przyznać, że jestem zadowolona.



Natomiast w ramach akcji płukankowej stosowałam płukanki:
  • octową 
  • lnianą 
  • z naftą kosmetyczną 
  • kawową
Niestety muszę się przyznać, że przez drugą część akcji nie byłam zbyt systematyczna, ale.. walczyłam ;) Włosy dzięki płukankom stały się bardziej gładkie, miękkie, miłe w dotyku i bardziej błyszczące. Ich kondycja jest zdecydowanie lepsza niż przed rozpoczęciem akcji. Trzeba kontynuować płukanie kłaczków ;)


Brałyście udział w akcjach u dziewczyn? 
Jakie uzyskałyście efekty? :)




Miłego popołudnia,
Klaudia
Copyright © 2014 by Klaudia , Blogger